David Tennant ogłosił, że rezygnuje z grania w serialu "Doktor Who". Aktor wcielał się tam w postać tytułowego bohatera, który podróżuje po wszechświecie walcząc ze złem.
Tennant pojawi się jeszcze w czterech specjalnych odcinkach, które zostaną wyemitowane na antenie BBC w przyszłym roku. Potem zastąpi go inny odtwórca. Jeśli zaś ten również zdecyduje się opuścić obsadę serialu, "Doktor Who" powinien się wówczas teoretycznie skończyć.
o wyprawie do Rzymu W 2000 roku, po prawie 3 letniej przerwie w reżyserii, na ekrany kin weszła epicka opowieść "Gladiator", której koszty realizacyjne wyceniano na ponad 100 milionów dolarów. Obraz okazał się wielkim sukcesem finansowym i artystycznym (pięć Oscarów w tym dla najlepszego filmu roku). Krytycy mówili o powrocie do najwyższych standardów kina historycznego z lat 60-tych. "Gladiatora" porównywano do "Ben Hura", "Spartakusa" czy "Lawrence'a z Arabii"
Jak daleko może posunąć się uwielbienie fanów pisarza (aktora, piosenkarza, filmu – niewłaściwe skreślić)? Niektórych dziwiły próby zarejestrowania nowej religii — Jedi, mnie nie zdziwiły. I jak daleko może posunąć się fanowskie Projektory kina domowego komercyjne eksplorowanie ubóstwianej twórczości? Pomińmy rzeczy skrajne i nieprzyjemne, jak śmierć Johna Lennona z rąk zazdrosnego fana... Bo można znaleźć dużo przykładów zabawnych a uroczych. Jane Austen nie jest może postacią z pierwszych stron gazet, ale od pokoleń, ba, od stuleci ma rzesze swoich wiernych miłośników, a częściej miłośniczek. Franţa Hoteluri Egoistka przyjemna laicko publikuje stylistyczne portfele.