Juści niewinna była, że się panicz chciał kłaniać złemu duchowi, gdy go od tego odwodziła. Do trumny więc zabitego panicza włożoną ją żywą i razem z nim w grobie pochowano.
Gdy grób murowany zamknięto, wylazła, wybiła wieko trumny i wyglądała na świat małym okienkiem. Przyleciały pod kościół dwa kruki i przy okienku od grobu bić się zaczęły, tak że jeden drugiego zabił. Wkrótce trzeci kruk nadleciał, uszczknął dziobem trawy spod okienka, potarł zabitego ptaka i ten ożył.
Widząc to, myśli ona sobie: "Niech i ja tego sposobu spróbuję, może mi się uda wskrzesić panicza".
A on się znowu przebrał za króla, wsiadł do karety i jedzie z paradą przez miasto.
Najechał na te ciekawe strony i umyślnie je potłukł. Ale kiedy ona w płacz, kazał przystanąć i zapłacił jej za te garnki. Wieczorem on za dziada przebrany przychodzi, a ona siedzi i skarży się, że jej król garnki potłukł. A on mówi:
- Ech, jakaś ty niewydarzona, do niczego się nie nadajesz. Cokolwiek byś robiła, to nic nie potrafisz.
Barbakan zbudowany z grubych na 3 metry murów wyposażony był w 7 wieżyczek i aż 130 otworów strzelniczych, a otoczony był wypełnioną wodą, szeroką fosą. Jest to gotycka budowla powstała w latach 1498-1499 znajdująca się na zewnątrz murów obronnych. Nazwa Plant pochodzi od plantacji, plantowania czyli wyrównywania wałów i fos. Z początkiem XIX wieku, w imię upiększania miasta, zburzono mury obronne w Krakowie, pozostawiając ich niewielki fragment Egoistka przyjemna laicko publikuje stylistyczne portfele.